ue

Blog kulinarny

Naturalne i zdrowe

Słownik miłośnika sushi

Dodano:
Autor: lestello

Zaryzykujemy stwierdzenie, że chyba nie ma takiej osoby, która przynajmniej raz w życiu nie spróbowałaby sushi. To danie stało się u Nas tak popularne, że na każdym osiedlu w tym kraju, znajdzie się jedna restauracja, która ma je w swoim menu. My sushi uwielbiamy i często przygotowujemy je na bazie naszego ryżu. Właśnie podczas ostatnich zmagań z tym daniem w kuchni przyszło nam do głowy, że warto byłoby zebrać kilka najważniejszych terminów z nim związanych. I tak właśnie powstał nasz krótki słownik miłośników sushi. Zobaczcie sami, co i jak się nazywa.

NIGIRI – to najpopularniejsza odmiana sushi. Sama nazwa pochodzi od japońskiego czasownika „nigiri”, czyli ugniatać. Są to ugniecione, wydłużone kulki ryżu na które układa się kawałki owoców morza lub ryby.

MAKI – to nic innego jak ryż z dodatkami w środku zawinięty w glony morskie. Ta forma sushi jest chyba najbardziej znana w naszym kraju.

FUTO - MAKI – To nieco grubsza wersja maki. Tradycyjnie jest ona podawana tak, że wystają z niej kawałki ogórka lub sałaty.

URA – MAKI – ten rodzaj sushi to również zawinięty zrolowany ryż, jednak algi morskie są w środku, a nie na zewnątrz. Na zewnątrz ryż może być obtoczony np. w sezamie.

TEMAKI – to sushi w swojej formie nieco przypomina lodowe rożki. W ten właśnie sposób zawija się algi i dopiero wtedy do środka dodaje się wszystkie pozostałe składniki.

GOHAN – to nic innego jak gotowany ryż

DASHI – bulion z wodorostów, wykorzystywana do przygotowania zup

SHOYU – inaczej sos sojowy

NORI, KOMBU, WAKAME – nazwy glonów morskich. Do przygotowania sushi używa się głównie nori.

SASHIMI – cienkie paski surowej ryby, ułożone najczęściej na ryżu

TSUKEMONO – kwaszone przetwory, które można dodawać do sushi lub jeść jako samodzielny dodatek

Oczywiście przedstawione pojęcia, to tylko część z ogromnej listy, która towarzyszy sushi. My postawiliśmy właśnie na nie, bo są one najczęściej spotykane w restauracjach sushi. A przecież zawsze lepiej wiedzieć co się zamawia, niż potem stwierdzić, że coś nam nie smakowało. ????